Czy nadciąga fala upadłych frankowiczów?

Kredyty frankowe od kilku lat wzbudzają duże zainteresowanie społeczne. W ostatnim czasie pojawiają się informacje o możliwości wzrostu liczby upadłości konsumenckich związanych z kredytami frankowymi. Czy rzeczywiście zachodzi takie zagrożenie i jak w tej sytuacji zachowają się banki?

Czy rzeczywiście grozi nam masowa upadłość frankowiczów?

Urząd Komisji Nadzoru Finansowego opublikował „Wyniki badania portfela kredytów mieszkaniowych i konsumpcyjnych gospodarstw domowych według stanu na koniec 2017 r.”. Zgodnie z raportem na koniec 2017 roku w portfelach największych banków krajowych znajdowało się ponad 2,1 mln kredytów mieszkaniowych. Ponad 1,5 mln stanowiły kredyty w PLN, a około 600 tyś. kredyty walutowe (z czego kredyty w CHF – 482 012).

Banki w swoich portfelach posiadały z końcem 2017 roku około 38,6 tyś kredytów zagrożonych. Stanowi to 1,8 % całkowitej liczby udzielonych kredytów mieszkaniowych. Zagrożonych było 12 tyś. kredytów walutowych, stanowiących 2,1% udziału całego portfela walutowego.

W przypadku kredytów złotowych i walutowych najniższą jakość przedstawiają kredyty udzielone w latach 2007-2008. Są to kredyty sprzedawane w czasach umocnienia się złotówki względem innych walut obcych.

Dane zaprezentowane przez UKNF nie pozwalają na przyjęcie, że czeka nas okres wzmożonych upadłości konsumenckich kredytobiorców. Tego typu zapowiedzi należy zatem uznać za mocno przesadzone.

Upadłość konsumencka kredytobiorcy, a bank

Czy zatem za uzasadnione można uznać twierdzenia o tym, że upadłość kredytobiorcy będzie dla banków korzystna?

Ogłoszenie niewypłacalności klienta to dla banku strata finansowa. W toku likwidacji majątku klienta w postępowaniu upadłościowym pewnym jest, że kwota uzyskana z przymusowej sprzedaży nieruchomości nie będzie kwotą przedstawiającą rzeczywistą wartość rynkową nieruchomości, tylko kwotą niższą. Następnie uzyskana w ten sposób kwota zostanie pomniejszona m.in. o koszty likwidacji. Jednocześnie z otrzymanej kwoty wydzielona zostanie część konieczna do zaspokojenia potrzeb mieszkaniowych upadłego kredytobiorcy za okres od dwunastu do dwudziestu czterech miesięcy. Powyższe oznacza, że straty banku w przypadku upadłości kredytobiorcy hipotecznego sięgną co najmniej kilkudziesięciu tysięcy złotych.

Z powyższego wywnioskować można, że kredytobiorca ma duże szanse na zawarcie układu z bankiem, dzięki któremu dostanie szansę na zachowanie swojego mieszkania. Warto zatem o planach złożenia wniosku o ogłoszenie upadłości warto poinformować swój bank. Niekorzystne dla banku konsekwencje ogłoszenia upadłości mogą zwiększyć szanse na zawarcie porozumienia co do spłaty takiego kredytu, bez konieczności składania wniosku o ogłoszenie upadłości.

Share This: