Zwiększenie nadzoru nad reklamą suplementów diety – o nowym projekcie słów kilka

Potrzeba zmian

W ostatnich dniach dużo emocji wywołuje najnowszy projekt nowelizacji ustawy z dnia 25 sierpnia 2006 r. o bezpieczeństwie żywności i żywienia (dalej: „projekt”). Zasadniczym celem nowelizacji, przygotowanej przez Główny Inspektorat Sanitarny jest zwiększenie bezpieczeństwa konsumentów suplementów diety, w szczególności poprzez zmianę sposobu ich oznakowania oraz zwiększenie nadzoru nad reklamą. Mając na uwadze ogromną liczbę reklam suplementów diety prezentowanych w radio i telewizji, brak specjalistycznej wiedzy na temat tej kategorii żywności wśród społeczeństwa, a także stale rosnącą ilość powiadomień o wprowadzaniu do obrotu nowych suplementów diety, składanych do Głównego Inspektoratu Sanitarnego, kierunek ten wydaje się słuszny.

Jakie nowości wprowadza Kodeks?

Zasadniczą nowością jest wprowadzenie opłat za powiadomienie o wprowadzeniu suplementu diety do obrotu (1000 zł) oraz za zmianę powiadomienia (500 zł). Celem tego zapisu jest zmniejszenie ilości napływających do GIS wniosków (aktualnie kilka tysięcy rocznie), często składanych przez producentów na wyrost. Pozwoli to na zwiększenie efektywności pracy urzędników GIS, a co za tym idzie na zmniejszenie zaległości w tym obszarze. Ponadto szacuje się, że wprowadzenie opłat zmniejszy ilość wniosków składanych przez tzw. „garażowych wytwórców”, wprowadzających do obrotu produkty kiepskiej jakości.

Drugą z nowości stanowi nakaz umieszczania na opakowaniu suplementu diety informacji: „Suplement diety jest środkiem spożywczym, którego celem jest uzupełnienie normalnej diety”, przy czym informacja ta nie może zajmować mniej niż 20 % opakowania suplementu diety. Wskazana wyżej propozycja zasługuje na uznanie szczególnie z uwagi na walor edukacyjny. Przeciętnego odbiorcę cechuje bowiem niska świadomość na temat kategorii nabywanych produktów oraz brak fachowej wiedzy pozwalającej na łatwe rozróżnienie suplementu diety od produktu leczniczego, które w powszechnej świadomości są określane zbiorczym określeniem „medykament”. Podobny disclaimer, pozwalający na łatwiejszą identyfikację tej kategorii produktu, jest przewidziany także w przypadku reklamy radiowej oraz audiowizualnej.

Z uwagi na fakt częstego wprowadzania w błąd odbiorców co do kategorii i przeznaczenia suplementu diety, projekt wprowadza także zakaz używania w reklamie tzw. „białego fartucha”, czyli wizerunku lub rekomendacji fikcyjnego lub rzeczywistego lekarza, farmaceuty czy położnej, dzięki czemu suplementy diety powinny przestać się kojarzyć jako środki zwalczające rozmaite jednostki chorobowe.

Kolejną, daleko idącą nowość stanowi propozycja wprowadzenia zakazu stosowania wspólnego członu nazwy suplementu diety z nazwą wyrobu medycznego, kosmetyku lub produktu leczniczego, czyli tzw. marek parasolowych (umbrella brands). Wydaje się, że propozycja ta może wywołać zdecydowany głos sprzeciwu całej branży, z uwagi na fakt, iż wiele produktów swój marketingowy sukces zawdzięcza właśnie podobieństwu nazwy produktów należących do tych odmiennych kategorii.

Najbardziej kontrowersyjną nowością proponowaną w projekcie jest wprowadzenie kary pieniężnej w wysokości do 20 mln złotych za nierzetelną lub wprowadzającą w błąd reklamę. Pomysł ten wywołuje wiele kontrowersji, nie tylko z uwagi na ogromną w polskich realiach kwotę maksymalnej kary, ale też z powodu możliwych do przewidzenia trudności związanych z egzekucją należności. Należy także pamiętać, że w ustawie Prawo farmaceutyczne, regulującej obszar reklamy produktów leczniczych brakuje podobnych regulacji, co sprawia, że regulacje odnoszące się do reklamy żywności byłyby znacznie bardziej surowe.

Podsumowanie

Jakkolwiek niektóre z proponowanych w projekcie zmian zasługują na pełną aprobatę (wprowadzenie opłat z tytułu złożenia powiadomienia o wprowadzeniu suplementu diety do obrotu, bardziej czytelny sposób znakowania opakowań suplementów diety), należy jednak podkreślić, że idea nakładania wielomilionowych kar za niezgodną z przepisami prezentację oraz reklamę suplementów diety jest zdecydowanie zbyt surowa i nieuzasadniona. Wydaje się oczywiste, że wymiar kar dotyczących suplementów diety, stanowiących kategorię żywności nie powinien być bardziej surowy, niż w przypadku produktów leczniczych.

 

 

Share This:

Dodaj komentarz