Prawo do bycia zapomnianym, a ochrona dóbr osobistych. Informacja o wyroku SA w Warszawie z dnia 3 kwietnia 2017 r.

Prawo do bycia zapomnianym, a ochrona dóbr osobistych.
informacja o wyroku SA w Warszawie z dnia
3 kwietnia 2017 r.

Sąd Apelacyjny w Warszawie w ustnym uzasadnieniu wyroku z dnia 3 kwietnia 2017 r. dotyczącym naruszenia dóbr osobistych przez Google Inc. powołał się na prawo do bycia zapomnianym kojarzone dotychczas wyłącznie z ochroną danych osobowych. Wyrok ten może otworzyć drzwi dla stosowania tej konstrukcji także poza reżimem prawa ochrony danych osobowych.

Tło faktyczne sporu

Sprawa dotyczyła opisu wyniku wyszukiwania wyświetlanego po wpisaniu w wyszukiwarkę Google imienia i nazwiska przedsiębiorcy (tzw. snippet). Powyższy opis zawierał nazwisko przedsiębiorcy oraz tytuł „Bardzo biedny gangster”, odnoszący się do artykułu o grupie wymuszającej haracze jaki został opublikowany w znanym czasopiśmie. W opinii przedsiębiorcy zestawienie informacji w snippecie sugerowało powiązanie go z działalnością przestępczą. Do powyższego doszło pomimo tego, iż w samym artykule przedsiębiorca został przedstawiony w pozytywnym świetle, jako osoba która pomogła w rozbiciu powyższej grupy.

W związku z powyższym w 2012 r. przedsiębiorca zwrócił się do Google Inc. z wnioskiem o usunięcie snippetu, na co Google Inc. odmówiła interwencji powołując się na brak podstaw do podjęcia działań i poleciła mu skontaktowanie się z administratorem strony czasopisma. W konsekwencji przedsiębiorca skierował sprawę do sądu przeciwko Google Polska sp. z o.o. (Google Inc. zostało w trakcie procesu przypozwane) żądając usunięcia linku oraz zapłaty zadośćuczynienia w wysokości 300 000 zł.

Przebieg postępowania sądowego

Sąd Okręgowy w Warszawie w wyroku z dnia 12 października 2015 r (Sygn. akt I C 1164/13) oddalił powództwo wobec Google Polska sp. z o.o. wskazując, iż spółka nie ponosi odpowiedzialności za wyniki wyświetlane w wyszukiwarce, gdyż nie sprawuje kontroli nad serwerami.

W odniesieniu do Google Inc., Sąd w pierwszej kolejności przeanalizował kwestię prawa właściwego wskazując, że zgodnie z art. 16 ust. 2 ustawy prawo prywatne międzynarodowe osoba fizyczna, której dobro osobiste zostało naruszone, może żądać ochrony na podstawie prawa państwa, na którego terytorium nastąpiło zdarzenie powodujące to naruszenie, albo prawa państwa, na którego terytorium wystąpiły skutki tego naruszenia, wobec czego zdaniem Sądu właściwym jest prawo polskie. W zakresie jurysdykcji Sąd wskazał, że wytoczenie powództwa o ochronę dóbr osobistych następuje przed sądem, w którego okręgu nastąpiły skutki zdarzenia wywołującego szkodę, a zatem przed sądem polskim.

Sąd oddalił jednak powództwo wobec Google Inc. wskazując, że choć spółka naruszyła dobra osobiste powoda, to naruszenie to nie było bezprawne, gdyż kształtowanie treści linków i snippetów leży przede wszystkim po stronie podmiotów administrujących stronami internetowymi wyświetlanymi na listach wyników wyszukiwania, a wyniki wyszukiwania oraz snippety nie zawierały jakichkolwiek twierdzeń pochodzących od Google. Powód odwołał się od wyroku.

Z kolei Sąd Apelacyjny w Warszawie w wyroku z dnia 3 kwietnia 2017 r. nie podzielił stanowiska Sądu I instancji w odniesieniu do roszczeń kierowanych do Google Inc. i przychylił się do stanowiska powoda nakazując Google Inc. usunięcie odesłania  (linku) oraz zapłatę 10 000 zł na rzecz pokrzywdzonego tytułem zadośćuczynienia.

Prawo do bycia zapomnianym, a naruszenie dóbr osobistych w wynikach wyszukiwania

Jak wynika z doniesień prasowych, Sąd Apelacyjny w ustnym uzasadnieniu wyroku odwołał się do wyroku Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) z dnia 13 maja 2014 r. w sprawie Google Spain (Google Spain SL i Google Inc. przeciwko Agencia Española de Protección de Datos (AEPD) i Mario Costeja González, C-131/12), który ustanowił tzw. Prawo do bycia zapomnianym. Sprawa Google Spain dotyczyła obywatela Hiszpanii, który zażądał od Google usunięcia informacji o sobie z wyników wyszukiwania. Kilkanaście lat przed rozpoczęciem postępowania jego nieruchomość została zlicytowana za długi, a informacja o licytacji była jedną z pierwszych jakie pojawiały się po wpisaniu do wyszukiwarki jego imienia i nazwiska. Mężczyzna argumentował, że spłacił zadłużenie i nie chce by dane dotyczące jego dalekiej przeszłości w dalszym ciągu były widoczne w wyszukiwarce, gdyż negatywnie wpływa to na jego dobre imię. TSUE podzielił stanowisko powoda i wskazał, iż osoba, której dane dotyczą, jest uprawniona do żądania od operatora wyszukiwarki internetowej aby ten zablokował możliwość wyszukiwania określonych informacji dotyczących tej osoby.

Co istotne, wyrok w sprawie Google Spain, w przeciwieństwie do powyższej sprawy polskiego przedsiębiorcy, dotyczył ochrony danych osobowych, a nie ochrony dóbr osobistych. Pomimo zatem faktu, że mamy do czynienia z dwoma odrębnymi reżimami prawnymi Sąd Apelacyjny dostrzegł możliwość zastosowania publicznoprawnej konstrukcji prawa do bycia zapomnianym w ramach prywatnoprawnego sporu dotyczącego dóbr osobistych. Na powiązanie tych dwóch reżimów prawnych zwrócił też uwagę sam Trybunał wskazując w wyroku w sprawie Google Spain, że „przetwarzanie danych osobowych dokonywane przez operatora wyszukiwarki internetowej, takie jak to rozpatrywane w postępowaniu głównym, może znacząco oddziaływać na prawa podstawowe do poszanowania prywatności i ochrony danych osobowych…” (para 80).

Zastosowanie konstrukcji prawa do bycia zapomnianym w zakresie ochrony dóbr osobistych może wynikać z zależności, jaka zachodzi pomiędzy tymi dwoma reżimami ochrony. Można bowiem zauważyć iż w sytuacji, gdy w danej publikacji pojawiają się nieprawdziwe informacje naruszające dobra osobiste osoby zidentyfikowanej bądź możliwej do zidentyfikowania, informacje takie z dużą dozą prawdopodobieństwem będą stanowiły nieprawdziwe dane osobowe, co otwiera drogę dla egzekwowania prawa do bycia zapomnianym.

Przy zastosowaniu konstrukcji prawa do bycia zapomnianym w zakresie ochrony dóbr osobistych jako szczególnie interesujący jawi się sposób, w jaki Sąd Apelacyjny przełożył instytucje charakterystyczne dla prawa ochrony danych osobowych takie jak administrator danych (przyp. W wyroku Google Spain operator wyszukiwarki Google został uznany za administratora danych) i processor na konstrukcje bezpośredniego i pośredniego naruszyciela. Ponadto interesująca jest kwestia podstawy prawnej, w oparciu o którą Sąd nakazał Google usunięcie wyniku wyszukiwania. Dla przypomnienia należy wskazać, że w sprawach dotyczących naruszenia dóbr osobistych katalog dostępnych roszczeń wyznacza art. 24 kodeksu cywilnego: roszczenie o zaniechanie naruszeń, roszczenie o usunięcie skutków naruszenia, roszczenie o zadośćuczynienie pieniężne lub zapłatę odpowiedniej sumy pieniężnej na wskazany cel społeczny, oraz roszczenie o zapłatę odszkodowania w przypadku wyrządzenia szkody majątkowej.

Biorąc pod uwagę fakt, że wynik wyszukiwania sam w sobie nie zawiera już naruszających treści, a ponadto prowadzi do artykułu z którego jasno wynika pozytywna rola powoda, jako szczególnie interesująca jawi się argumentacja Sądu Apelacyjnego, który dopasował nakaz usunięcia wyniku wyszukiwania do jednego z wyżej wyliczonych roszczeń.

Podsumowanie

Pomimo faktu, że pisemne uzasadnienie wyroku Sądu Apelacyjnego nie zostało jeszcze sporządzone, wobec czego nie jest jeszcze znana pełna argumentacja sądu, już na dzień dzisiejszy można się spodziewać, że ww. wyrok otworzy drogę dla stosowania prawa do bycia zapomnianym także poza reżimem prawa ochrony danych osobowych. W wyniku powyższego osoby, których dotyczą nieprawdziwe informacje zawarte w wynikach wyszukiwania, będą mogły domagać się usunięcia wyników wyszukiwania zarówno na gruncie ochrony dóbr osobistych, jak i na gruncie przepisów o ochronie danych osobowych. Wyrok wpisuje się w trend zwiększania ochrony prywatności w środowisku internetowym.

 

 

Share This:

Dodaj komentarz